Pierwsze kwietniowe flądry

Po zimowej przerwie, przychodzi chwila, kiedy wyjazd na plażę staje się bezdyskusyjną potrzebą . Szybka decyzja w piątek wieczorem, a w sobotę rano ok. godz. 5:30 meldujemy się na plaży w Ustce, na jednej z najlepszych flądrowych miejscówek, o tej porze roku. Oczywiście naszym celem była „wiosenna flądra”, ale po cichu liczyliśmy także, na upolowanie morskiego „sreberka”.

Warunki pogodowe były dość ciężkie.  Przy ciśnieniu 1017hpa wiał dość silny, porywisty północny wiatr, a do tego od początku kropił deszcz. Jednakże żadna siła natury, nie była w stanie przeszkodzić nam, w „dobraniu” się do ryb. Warto wspomnieć, że o tej porze roku „płaskie” masowo wpływają w strefę przybrzeżną, aby uzupełnić spalone w trakcie odbytego tarła kalorie. I dokładnie na to liczyliśmy. Na haczyki naszych flądrowych zestawów, powędrowały: tubis oraz świeży śledź, którego flądry najchętniej wybierają o tej porze roku. 

Każdy z nas obrał troszkę inna taktykę. Ja łowiłem na maksymalnym zasięgu rzutu (ok. 150m), zaś Marcin zaś obławiał bliższe partie łowiska. Obaj jednak konsekwentnie przerzucaliśmy zestawy flądrowe na przemian z trociowymi, starając się obłowić jak największy obszar.

Pierwsza zadrżała szczytówka na wędce zarzuconej bardzo daleko. Płaska zameldowała się ok. godz. 7:00, a skusiła się na bezkonkurencyjnego śledzika oraz zestaw z krótkim 20cm trokiem, zakończonym świecącą kulką wypornościową.  Po raz kolejny potwierdził się fakt, że na wiosnę niezbędnym elementem skutecznego zestawu fladrowego, są wszelkiego rodzaju świecidełka pod postacią pereł, cekinów, koralików czy kulek wypornościowych.

Kolejne brania następowały już cyklicznie. Taktyka każdego z nas okazała się skuteczna, a wygłodniałe flądry brały zarówno blisko jak i daleko. Zarówno na zestawy flądrowe jak i trociowe. Marcin złowił 2 piękne dublety na oba rodzaje zestawów.  

Przy okazji wyprawy, mieliśmy także możliwość wypróbowania wędek firmy SUNSET z najwyższej serii LEGEND. Wędziska zrobiły na nas ogromne wrażenie.  Perfekcyjne wykonanie na najlepszych komponentach FUJI. Posiadają przy tym wspaniałe właściwości użytkowe. Wykonane z wysoko modułowego węgla w technologii „Technifibre” niwelującego do minimum drgania. Są tak szybkie, że mieliśmy wrażenie, że szczytówka podczas rzutu, przekracza barierę dźwięku, posyłając nasze zestawy na nieosiągalne dotąd odległości.   Rzuty wędziskami z tej serii to po prostu poezja – bardzo dalekie i celne, co w znacznym stopniu poprawiło naszą skuteczność. Także detekcja brań, jak przystało na wędziska tej klasy, jest na najwyższym poziomie.

Wjazd nad wodę, zakończyliśmy ok. godz. 11:30, szczęśliwi, że udało nam się w końcu spędzić czas na plaży, łowiąc przy tym piękne Bałtyckie flądry oraz testując sprzęt, który z pewnością będzie nam towarzyszył na kolejnych wyprawach.

Zapraszamy Serdecznie na kolejne relacje oraz testy sprzętowe.

Tekst:  Paweł Przewrocki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *